Rzeczywiście, nie napisałam, które pociągi są drogie. Mam na mysli ekspresy i shinkanseny, i generalnie wszystko to, co jeździ szybko i na długich trasach. Lokalne pociągi są dość tanie. Kiedy wybraliśmy się z Bartkiem na kilka dni do Kioto, bilety stanowiły ponad połowę wszystkich kosztów wycieczki, przy czym jechaliśmy standardowo: najpierw lokalnym ekspresem, potem shinkansenen. Wiem skądinąd, że syn znajomego wybrał się do Tokio lokalnymi pociągami i zapłacił za całą podróż zaledwie kilka tysięcy jenów. No, ale jechał dobę, i co się chłopak naprzesiadał!... :)