Iwonko, @dresu nie zostawiłam, bo mam w nim nazwisko po mężu - On jest Japończykiem i tak jakoś niezręcznie się czuję, że tu u Was wieszam koty na Jego dentyście. Na szczęście mój mąż to mądry facet i zgodził się ze mną, że lojalność lojalnością, ale musimy znaleźć inny gabinet stomatologiczny. Trochę mnie podłamał, bo z Jego doświadczeń wynika, że nie będzie łatwo. Podobno dentystów w Japonii jest więcej niż sklepów(!) i wielu z nich kombinuje jak może, aby zatrzymać pacjentów. To, co w Polsce stomatolog wykonuje podczas jednej wizyty, tutaj często rozkładane jest na kilka, ponieważ za każdym razem na koncie dentysty lądują pieniądze z ubezpieczenia. Mojemu mężowi Jego aktualny dentysta mówi od 4 lat, że koszt plomby w naturalnym kolorze zęba to - w przeliczeniu na złotówki - 4000 (no dajcie spokój...) i że z uwagi na twarde japońskie produkty żywnościowe zębom lepiej służą plomby amalgamatowe. Zawartość rtęci w amalgamacie i ogólną szkodliwość dla zdrowia przemilcza. Domyślam się, dlaczego, ponieważ wielu polskich lekarzy także za prezenty od producentów i przedstawicieli handlowych wmawia pacjentom, że tylko taki, a nie inny medykament im pomoże.
Sprawdziłam na mapie, gdzie leży Oita - spory kawałek od nas, jednak bliżej niż Polska ;) Dlatego bardzo dziękuję Ci, Iwonko, za wsparcie. Wczoraj znalazłam forum gaijinpot, a na nim polecane przez obcokrajowców adresy dentystów w Tokio, więc najpierw spróbujemy tam. Przypadek Waszej znajomej daje do myślenia - zapamiętam wraz ze wszystkimi radami.
Serdecznie pozdrawiam Was oboje z Ibaraki Pref.
I jeszcze raz przeczytam sobie Twoją odpowiedź, zwłaszcza 4 i 5 zdanie, które podziałały jak najlepsza śmiechoterapia ;)