BoRkI

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Home

też wolę siarczysty mróz, więc wybrałem Hokkaido :)

Dodam jeszcze, że japoński młodzieniec wie, że puszki nie wolno zgniatać, bo maszyna segregująca (przy pomocy podmuchu powietrza), nie będzie mogła odróżnić puszek z cienkiego aluminium czy z grubszej blachy. Ale z drugiej strony, to w większych miastacgh widać coraz więcej niesfornych, co sie im popeilniczki przenosnej w stujenowce nie chce kupic, albo co puszkę odstawią bardzo daleko od jakiegokolwiek śmietnika. Z tymi parasolami jest tak, że często ludzie zostawiają je "potomnym", tylko nie pomyślą o wietrze i o tym, że może parasolka poleciec do rynsztoka zanim ktoś ją sobie weźmie (szczególnie, że Japończyk musi być zdesperowany, żeby zadecydować, że to nie jest czyjaś zguba i można ją sobie wziąć). Jednym słowem - dobre chęci, gorszy pomyślunek.

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
 

Strefa Iwończaka

RSS - Nowe teksty

powiadamianie o nowych tekstach

RSS - Aktualności

powiadamianie o aktualnościach na stronie