Media biją na alarm (żeby zarobić) i wszyscy załamują ręcę, ale kiedy przyjrzeć się danym z bliska, to okazuje się, że nie taki diabeł straszny jak go media malują. Tak samo jest z Japonią, karoshi, hikikomori, i innych straszydłach. Trzeba się przyjrzeć i porównać, okaże się, że wszędzie są podobne problemy tylko w niektórych miejscach nie mają jeszcze dobrze sprzedającej się nazwy.