Przepraszam za niechlujny poprzedni wpis, chodziło mi o pięć _lat_.
Tak swoją drogą to uciekającego przede mną przechodnia spotykam raz na 5-6 lat, w Oita nigdy mi się to nie przytrafiło, ale nigdy na długo tam nie zabawiałem... Najlepiej pamiętam stada małp przy jakiejś świątyni za miastem, ale to wspomnienie sprzed 12 lat ;)