Samochody białe i szare, to przede wszystkim samochody firmowe. Zauważcie tę serię takich samych pojazdów u dealera. To są auta odkupione za bezcen od jakiejś firmy, która już wyjeżdziła nimi niewielki kilometraż i kupiła nowe.
Jeśli chodzi o prowadzenie aut, to dużo zależy od regionu, najgorzej jest w Kansai i na Kiusiu właśnie. Gdy ktoś Cię potrąca nie wstajesz i otrzepujesz się, tylko dzwonisz na policję. Po spisaniu delikwenta idziesz do szpitala na oględzieny i dostajesz od ubezpieczyciela skuter-mistrza przynajmniej 100 tys. jenów "na bolącą szyję". Tak się przyjęło.
Gimnazjalistka posłuszna salarimanowi za kierownicą to duża przesada, bo to akurat one rwą się pierwsze do kłótni wiedząc jak można oskubać faceta (znany jest proceder oskarżania o obmacywanie, żeby dla spokoju niewinny człek wcisnął cwanej bestii kilka "manów" w rękę). I nie tylko staruszki podbiegają, bo staruszkowie też.
Ja stawiam na wszędobylskie roztrzepanie kierowców. Jeździ się tak powoli i bezpiecznie, że kierowca przestaje podlewać reakcji adrenaliną. Kończy się na podwójnym niebezpieczeństwie - nie patrzeniu w lusterka, nie używanie kierunkowskazów i zatrzymywanie się w połowie przejścia dla pieszych (w Polsce się pilnują, bo jak dasz tak ciała, to cię przechodnie "rozbujają").