Piękne dzięki, Knightleyknightley, za dobre słowo :)
Jadamy bambusa, ale sporadycznie, bo choć jest całkiem smaczny, to jest też dość delikatny, a oboje wolimy nieco mocniejsze smaki. Raz mi się tylko zdarzyło, że bambus w panierce był zdecydowanie najsmaczniejszym punktem wieczoru, ale to głównie w ramach kontrastu – kilka miesięcy temu byliśmy w tradycyjnej restauracji specjalizującej się w owocach morza i niemal wszystkie dania były surowe, przy czym spora część miała konsystencję glutowato-ciągliwo-klejąco-lejącą. Spróbowałam wszystkiego (raz matka rodziła! ;) ), ale bambus smakował mi zdecydowanie najbardziej.
PS Nie wiem, jak to jest z majem jako miesiącem zakochanych :) Wiem jednak, że serca i słodycze płeć piękna i niepiękna wręczają sobie w Walentynki i Biały Dzień, czyli 14 lutego i 14 marca.Pozdrawiam!
I.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|





