Nie myślałem, że są miejsca w Japonii (poza Kansai), gdzie ludzie pchają się do wagonów bez ustawiania w kolejki (choć prawdę mówiąc nigdy odwiedzając Kansai tego nie doświadczyłem). Czy są jeszcze jacyś czytelnicy, w których rejonach to normalka?
PS: naprawdę aż tak droga ta kolej? W Polsce płacę za 40km jazdy pociągiem cenę jednego piwa w barze, w Japonii też...