I! Wybacz, że dopiero daję znać, ale zawiadamiacz, który ma nas informować na bieżąco o nowych elementach na stronie, od jakiegoś czasu szwankuje, część nowości przemilczając, i Twój komentarz przeczytałam dopiero dziś. Dziękuję Ci za troskę :) Oita na szczęście w żaden sposób nie ucierpiała w wyniku trzęsienia i jedyne przykre konsekwencje tego wydarzenia to w naszym przypadku wyjazd kilkorga zaprzyjaźnionych studentów wymiennych, którym rodzime uczelnie ze strachu przed ewentualnym kryzysem atomowym nakazały wracać w trybie pilnym do domu. Mam nadzieję, że nikt z Twoich bliskich i przyjaciół nie ucierpiał! Pozdrawiam serdecznie :) Iwona